Justyna Kowalczyk z brązowym medalem !

Podczas rozgrywanych w szwedzkim Falun Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym, Justyna Kowalczyk wraz z Sylwią Jaśkowiec zdobyła brązowy medal w sztafecie drużynowej w stylu klasycznym !

Polki wystartowały w pierwszym z półfinałów, w którym pobiegło dziewięć reprezentacji. Awans do finału miały zapewnione po dwie najlepsze ekipy z obu biegów oraz sześć kolejnych z najlepszymi czasami.

W swoim półfinale Polki spotkały się m.in. z ekipą Szwecji (Ida Ingemarsdotter i Stina Nilsson) oraz Norwegii (Ingvild Flugstad Oestberg i Maiken Caspersen Falla). To główne faworytki kobiecej rywalizacji. W sobotę zapadła decyzja o tym, że w drużynie Norwegii nie stanie na starcie Marit Bjoergen, która wraz Oestberg sięgnęła przed rokiem po złoto w Soczi. Para Jaśkowiec - Kowalczyk zajęła wówczas piąte miejsce.

Polską sztafetę rozpoczęła Kowalczyk, która szybko objęła prowadzenie i zdołała je utrzymać do pierwszego podbiegu. Po jego minięciu spadła na czwartą lokatę, a ostatecznie przekazała zmianę na piątej pozycji. Jaśkowiec wykorzystała błąd Szwedek i szybko wskoczyła na drugie miejsce - za Szwajcarką Laurien van der Graaff. Kowalczyk przejęła sztafetę na trzeciej lokacie, przy prowadzeniu Francji i drugim miejscu dla Norwegii.

Najlepsza polska biegaczka zdołała nawet wysforować się na pierwsze miejsce, po chwili co prawda spadła na drugą lokatę, ale ważniejszą informacją był fakt, iż prowadząca trójka wypracowała dużą przewagę nad resztą stawki. Gdy Jaśkowiec przejęła zmianę, była trzecia, ale znakomicie zrewanżowała się partnerce, oddając jej "pałeczkę" na pierwszej lokacie, dzięki znakomitemu atakowi na ostatnim podbiegu.

Ostatni bieg w tym półfinale Kowalczyk rozpoczęła z blisko półsekundową przewagą nad Szwajcarką Sereiną Boner oraz Oestberg. Nie tylko nie zdołała jej utrzymać, ale w dodatku przekazała zmianę ze stratą 4,35 s. Nie zniechęciło to Jaśkowiec, która szybko doścignęła rywalki i wyszła na prowadzenie. Gdy zawodniczki wbiegły na stadion, stało się jasne, że o wygranej zadecyduje sprinterski finisz. W tym elemencie lepiej spisała się Falla, która na ostatnich metrach wyprzedziła Polkę (+0,15 s) i Szwedkę Fallę (+0,32 s).

W drugim półfinale dwie czołowe lokaty zajęły Niemki i Amerykanki, a jako szczęśliwe przegrane miejsce w finale zapewniły sobie sztafety Szwecji, Francji, Szwajcarii, Finlandii, Rosji i Słowenii.

Po rozpoczęciu finału Kowalczyk plasowała się na czwartym miejscu, ale na ostatniej prostej zdołała wyprzedzić jedną z rywalek i przekazała zmianę na trzeciej lokacie, ze stratą 0,49 s do liderujących Norweżek. Jaśkowiec poszła za ciosem i swoje 1,2 km zakończyła na drugiej pozycji (0,55 s za Niemkami).

Kowalczyk spadła na trzecie miejsce, a w dodatku znacznie dała się oddalić prowadzącym Norweżkom (3,17 s). Jaśkowiec zmniejszyła stratę do 1,67 s (trzecie miejsce), ale mimo tego, że Kowalczyk znowu straciła do Norweżek (6,11 s straty po jej zmianie), to zdołała awansować na drugie miejsce.

Ostatnią zmianę Jaśkowiec rozpoczęła w morderczym tempie, były poważne obawy, czy je utrzyma, ale przez długi czas dzielnie broniła się przed stratą drugiego miejsca. Polka dała się wyprzedzić na finiszu Szwedce Nilsson, ale brązowym medalem wraz z Kowalczyk na stałe zapisała się w historii polskiego sportu.

Po złoto sięgnęły Norweżki Ingvild Flugstad Oestberg i Maiken Caspersen Falla, a na drugim stopniu podium uplasowały się Szwedki Ida Ingemarsdotter i Stina Nilsson.


źródło: onet.pl